Pieniny – góry dla miłośników

Prawdopodobnie każdy, nawet początkujący turysta, który wybierał się kiedyś w góry, potrafi zlokalizować na mapie Pieniny. Trochę gorzej może być z określeniem atrakcji, jakie mogą tam na niego czekać. Wiadomo – góry to góry. Ale jak trudne mogą być do zdobywania? Jak wygląda miejscowa baza noclegowa aby turysta z niewielkim portfelem również znalazł tam coś dla siebie? Wydaje się, że jadąc w Pieniny, można być pewnym udanego wypoczynku.

Pieniny to rozległe góry. Nie ma tu ogólnie szczytów, których zdobywanie wymagałoby specjalnych umiejętności czy sprzętu alpinistycznego, a dodatkowo na wiele z nich są wyznaczone i dobrze oznakowane trasy z punktami do odpoczynku po drodze, więc jest praktycznie niemożliwe, aby się zagubić, nawet podczas trudnej pogody. Wiosną i latem można tu trafić na duże grupy turystów, ale raczej nie występują tu zjawiska, znane choćby z Tatr, takie jak kolejki do wejścia na niektóre szczyty. Najbardziej znane szczyty Pienin to Trzy Korony (więcej tutaj) i Sokolica.

Przyjeżdżając do Krościenka lub Szczawnicy i korzystając z tamtejszych noclegów, można pokusić się o zdobycie obu szczytów w ciągu jednego dnia. Niektórzy wolą rozłożyć to sobie na 2-3 dni, jeśli tylko mają czas, aby nie forsować za bardzo organizmu, a jednocześnie dać sobie więcej czasu na spokojne zwiedzanie czy sesje fotograficzne. Pieniny dają bowiem wiele okazji do uchwycenia w obiektywie przyrody czy dzikich zwierząt. Turyści, którzy nie lubią tłoku, a byli już kiedyś w tych górach, wracają tu poza sezonem, czyli głównie jesienią. Baza noclegowa (Pieniny noclegi) oferuje wtedy pokoje po obniżonych cenach , w schroniskach i na kwaterach nie ma oblężenia innych gości, a szlaki są niemal puste.

Mimo, że Pieniny należą do średnich gór pod względem wysokości, to obowiązują tu podobne zasady przygotowania, jak przy wyższych. Czyli po pierwsze, idąc na wędrówkę dalej od miejsca zakwaterowania, trzeba przygotować ubranie przeciwdeszczowe i spodziewać się nagłej zmiany pogody. Warto też powiadomić kogoś, gdzie się wychodzi i mniej więcej kiedy zamierza się wrócić. Mapka okolicy nie jest konieczna, gdyż jak wspomniano – szlaki są dobrze oznaczone, ale jeśli chce się wędrować własną trasą i często zmieniać szlak, to warto zainwestować w taką mapkę lub mieć np. wgrany ślad GPS do aplikacji na komórce, która poprowadzi do celu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *